BEZ SILNYCH BODŹCÓW

Nie potrzeba już żadnych silnych przykrych bodźców, aby odstraszyć od owych celów — bodźców z rodzaju tych, które przedtem groziły częściowo z zewnątrz w postaci naturalnych lub sztucznych sankcji, częściowo zaś stawiane były od wewnątrz przez „sumienie”, którego najgłębszym składnikiem jest bez wątpienia obawa przed zagubieniem podatności do szczęścia, przed utratą czystości. Oczywiście przed osiągnięciem tego stadium, w którym dobro czyni się „dobrowolnie”, samo przez się, minąć muszą długie okresy rozwoju kultury, w których do motywacji wartościowego postępowania potrzeba silnych przykrych uczuć, tak że ma ono miejsce tylko pod „przymusem” obowiązku i sumienia .

Cześć jestem Rafał i witam Cię na moim blogu. Razem będziemy poruszać dosyć ciężki, lecz bardzo ciekawy temat jakim jest technika. Zapnij pasy i dołącz do przygody!