SPOJRZENIE NA CZYNY

Te czyny — byśmy spoglądali na nie z bezpośrednią ży­czliwością i upodobaniem — nie wymagają też żadnego zalecenia ze strony jakiejś subiektywnej dyspozycji lub smaku, żadnego bezpośred­niego pociągu do nich lub uczucia; przedstawiają one wolę, która ich dokonywa, jako przedmiot bezpośredniego poszanowania; nie wymaga ona niczego prócz rozumu, żeby do nich wolę zobowią­zać, a nie pochlebstwem je od niej wyłudzić, co w wypadku obowiązków stanowiłoby i tak sprzeczność. Ta ocena pozwala więc nam wartość takiego sposobu myślenia poznać jako godność i wy­wyższa go nieskończenie ponad wszelką cenę, przy pomocy której nie można go ani obliczyć, ani też porównać bez pogwałcenia niejako jego świętości.

Cześć jestem Rafał i witam Cię na moim blogu. Razem będziemy poruszać dosyć ciężki, lecz bardzo ciekawy temat jakim jest technika. Zapnij pasy i dołącz do przygody!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)