U SCHYŁKU STAROŻYTNOŚCI

U schyłku starożytności zaniknąć miało przekonanie niezależności ludzkiego szczęścia od losów i bóstw. Stało się to w związku z ogólnym przechodzeniem od postawy doczesnej do religijno-eschatologicznej, teocentrycznej w pełnym znaczeniu tego słowa. Miała ona zdominować chrześcijańskie średniowiecze. Uznając za podstawę szczęś­cia dobra religijne, jako jedynie trwałe i niezawodne, wszyst­kie inne uznało ono za przemijające, a zatem nietrwałe zawodne. Co prawda przyznawano, iż do szczęścia wiedzie życie rozumne i cnotliwe, ale rozumu i odwołującej się do niego cnoty nie uważano za wystarczające do jego osiąg­nięcia. Za czynnik niezbędny średniowiecze uznało boską łaskę uzyskiwaną za pośrednictwem wiary, za podstawę moralności — system objawienia, za otwarcie drogi do prawdziwego dobra, piękna i szczęścia — związek czło­wieka z Bogiem, uczestnictwo w systemie zbawienia i od­kupienia.

Cześć jestem Rafał i witam Cię na moim blogu. Razem będziemy poruszać dosyć ciężki, lecz bardzo ciekawy temat jakim jest technika. Zapnij pasy i dołącz do przygody!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)