UPŁYWAJĄCE ŻYCIE

Ona jednak okazuje się niewystarczającą: nie jest bo­wiem — jak się zdaje — rzeczą nie do pomyślenia, by ktoś, komu nie brak dzielności, przespał całe życie lub spędził je bezczynnie, a ponad­to dotknięty był najgorszymi cierpieniami i nieszczęściami. Człowieka, któremu takie życie przypadło w udziale, nikt nie nazwie szczęśliwym, chyba ktoś, kto by za wszelką cenę upierał się przy tym paradoksie. […]Trzecim rodzajem życia jest życie poświęcone teoretycznej kon­templacji. […].Życie natomiast upływające na zdobywaniu majątku jest poniekąd życiem pod przymusem, a bogactwo oczywiście nie jest tym dobrem, którego szukamy; wszak jest ono czymś tylko pożytecznym i jest środkiem do celu. Dlatego już raczej te rzeczy, o których wyżej była mowa, mógłby ktoś uważać za cele (ostateczne); ceni się je bowiem dla nich samych. I one jednak — jak się okazuje — celami tymi nie są, chociaż dla uzasadnienia tego poglądu wiele przytoczono argumentów.

Cześć jestem Rafał i witam Cię na moim blogu. Razem będziemy poruszać dosyć ciężki, lecz bardzo ciekawy temat jakim jest technika. Zapnij pasy i dołącz do przygody!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)