W NASZYM ZASIĘGU

Zadowolenie to jest w naszym zasięgu, lecz za cenę moralnego samookaleczenia. […] Podporządkować własne stosunki z ludźmi celom wyższym — zado­woleniu Boga albo własnej doskonałości — jest moralnie ryzykowne i przeobraża się łatwo w pierwszym wypadku w teokratyczny totalita­ryzm (można to zauważyć w różnych sektach protestanckich), a w dru­gim w egocentryzm i obojętność względem innych; inni ludzie stają się wtedy wyłącznie środkami użyźniającymi, na których własna moja zadowolona z siebie świętość ma rosnąć. Obie postawy sprzeciwiają się prostej i bezpiecznej zasadzie kantowskiej, która poleca nam, byś­my inne osoby traktowali jako cele, nigdy jako środki .

Cześć jestem Rafał i witam Cię na moim blogu. Razem będziemy poruszać dosyć ciężki, lecz bardzo ciekawy temat jakim jest technika. Zapnij pasy i dołącz do przygody!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)