WYMAGANIA MIŁOŚCI

Zmieniam więc wymagania miłości własnej na ogólne prawo i stawiam pytanie w ten sposób: jak miałaby się rzecz wtedy, gdyby moja maksyma stała się ogólnym prawem? Wówczas widzę zaraz, że nie może ona mieć znaczenia ogólnego prawa przyrody i sama z sobą się zgadzać, lecz musi koniecznie sobie zaprzeczać. Albowiem ogólność prawa, że każdy,czując się w biedzie, może obiecywać, co mu przyjdzie na myśl, w zamiarze niedotrzymania tajemnicy, uniemożliwiałaby samo przy­rzeczenie i cel, w jakim je dajemy, ponieważ nikt nie wierzyłby, że mu coś (naprawdę) obiecano, lecz śmiałby się z wszystkich takich oświad­czeń jako pustych zmyśleń. […]Twierdzę oto: człowiek i w ogóle każda istota rozumna istnieje jako cel sam w sobie, nie tylko jako środek, którego by ta lub owa wola mogła używać wedle swego upodobania, lecz musi być uważany zarazem za cel zawsze, we wszystkich swych czynach, odnoszących się tak do niego samego jak też do innych istot rozumnych. […]

Cześć jestem Rafał i witam Cię na moim blogu. Razem będziemy poruszać dosyć ciężki, lecz bardzo ciekawy temat jakim jest technika. Zapnij pasy i dołącz do przygody!