ZE SWOJEJ STRONY

Hume ze swej strony, odrzucając utylitarystyczny charakter etyki, powołuje się na doświadczenie. Analizuje siły napędowe etyki i do­chodzi do wniosku, że jest ona przede wszystkim sprawą sympatii, współodczuwania. Natura — argumentuje — dała nam zdolność współprzeżywania losu innych. Zobowiązuje nas tym samym do przeżywania cudzych radości, trosk i cierpień jak swoich własnych. Zgodnie z metaforą użytą przez Hume’a jesteśmy jak struny, które drgają w harmonii z innymi. Naturalna życzliwość skłania nas do tego, by być dla drugiego użytecznym i chcieć przyczyniać się do jego dobra i dobra społeczeństwa. Od czasu Hume’a — jeśli pominąć Fryderyka Nietzsche­go (1844-1900) — filozofia nie ważyła się poważnie podawać w wątpliwość tezy, zgodnie z którą etyka jest przede wszystkim sprawą współodczuwania i odpowiadającego mu okazywania pomocy.

Cześć jestem Rafał i witam Cię na moim blogu. Razem będziemy poruszać dosyć ciężki, lecz bardzo ciekawy temat jakim jest technika. Zapnij pasy i dołącz do przygody!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)